• Wpisów: 680
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:59
  • Licznik odwiedzin: 47 710 / 3298 dni
 
bulba2009
 
  7/117   Lody puściły, śniegu nie ma, WIOSNA.
          ====================================

Tytuł sam za siebie mówi co się w czasie dnia ze mną dzieje. Roboty jest huk. Wprawdzie drzewka już dawno przycięte przez ogrodnika, jednak gałęzie trzeba popalić. Liście pograbiłem i na kupie do palenia leżą. Winogrona poprzycinałem sam (bez pomocy uczonego). Szczęście moje działała razem z Różą w cieplarce i w laboratorium gdzie hodują flance pomidorów, ogórków,papryk wszelakich a i kwiatów do gruntu , bo wszystko musi w kwieciu być i koniec. Tu muszę powiedzieć , że flance są już prawie takie jakie powinny być do nasadzeń. Zima przedłużająca się niestety, nie miała wpływu na ogrzewaną flancownię czy jakby to ustrojstwo nazwać. Teraz dziewuchy żaluzje zaciągają na okna aby za bardzo słońce na nie operowało i aby troszkę zwolnić przyrost. Pani Maria na swoich grządkach już posiała pietruszkę, marchew i cebulę, bo pani Maria dalej dba o nasze zdrowie od strony kulinarnej.
 W przyszłym tygodniu mamy z Piniem w wydzielonej strefie zrobić piaskownicę i taki malutki ogródek prawie jordanowski. Wnusia wprawdzie jeszcze nie chodzi ale już na czworakach biega po całym domu więc do lata może i zacznie chodzić. W lipcu będzie miała osiem miesięcy a ja w tym czasie zacząłem chodzić a Córcia miała dziewięć miesięcy jak zaczęła chodzić , może mała w nasze ślady pójdzie.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.