• Wpisów: 680
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 19:59
  • Licznik odwiedzin: 48 355 / 3351 dni
 
bulba2009
 
 11/121
 Po dniach słonecznych wreszcie pada.
 ====================================
A pada od południa, w zasadzie od obiadu. Więc od dłuższego czasu w wielkim spokoju i bez pośpiechu zjedliśmy to co nam kuchnia zaserwowała (pyszne było). Pani Maria jak zwykle na wysokości zadania stanęła i spod jej rąk zawsze wychodzi coś co po czasie warto powspominać. Dobra to kobicinka i już widać na dobre się u nas zadomowiła. Już nie czuje się jak kucharka ale nareszcie jak rezydentka. Tak bardzo się jej losy popierniczyły , że dom nasz stanowi dla niej ostoję na starcze lata. Bardzo niechętnie przyjmowała od nas tą pomoc, jednak czas tu działał na plus dla wszystkich. Już kiedy to do naszego domu zawitała (na chwilkę) Róża , to między tymi różnymi od siebie kobietami zaiskrzyło. Pani Maria widząc , że Róża też jest jakby przygarnięta, przestała się zamartwiać swoją sytuacją i zaczęła inaczej na życie u nas patrzyć.
Deszcz , który tak nagle i bez żadnej zapowiedzi spadł, stał się dla mnie wybawieniem. Dzięki temu mogę spokojnie poleniuchować i posiedzieć w swoim gabinecie. Żadna łopata czy inna siekiera tudzież grabie nie wytrącą mnie z mego ulubionego zajęcia - z lenistwa. Z tym , że moje leniuchowanie to takie dziwne jest. Nie leżę, nie posypiam, nie oglądam telewizora ale siedzę w starym wytartym fotelu czytam a w czasie między coś tam skrobnę, coś tam dopiszę, coś tam skoryguję o tak to ja lubię leniuchować. Teraz dochodzi jeszcze jedno wcześniej nie zaznane leniuchowanie - zabawa z Wnusią. Mała rośnie jak na drożdżach, je doskonale i to wszystko, biega po pokoju na czworakach wprawdzie ale wszystkie kąty są z kurzu zawsze do czysta wytarte. Aha mam zakaz kupowania zabawek i ubranek. Ostatnio to dwa kartony wypełnione poszły do domu dziecka. Już nie mogę się doczekać kiedy to pójdę z Małą do lasu na grzyby (jeszcze troszkę czasu musi upłynąć), chyba się doczekam. Doczekałem się Wnusi to teraz muszę poczekać aż pokaże jej las, potem miasto, za kilka lat wezmę ją w morze . No przystopuj pan na wszystko czasu trzeba i koniec.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.