• Wpisów: 680
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:59
  • Licznik odwiedzin: 44 992 / 3146 dni
 
bulba2009
 
Wes, kocury i rodzinka: To co poniżej to nie moje osobiste ale podkradzione z sieci. Mimo , że troszkę długie warto przeczytać szczególnie polecam tym co pamiętają tamte lata . Wprawdzie nie z wszystkimi tezami się nie zgadzam jednak sens tej wypowiedzi jest oczywisty i ciekawy.


Jacy byliśmy. lata70- 80 i 90

szukając w necie fotek Gadżetów z dzieciństwa natknęłam się na taki tekst
rozbawił mnie do łez ale zgadzam się z tym co tam napisane

długie ale warte przeczytania Emotikon smile

Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wku**jak nigdy! Muszę
odreagować. Sorry za błędy i ogólny chaos, ale mam to w du**. Niech to ch** strzeli,jeb** dr Oetker! No co mnie kur** podkusiło, żeby kupić budyń z tej zaje** firmy? Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała ochota na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem. No i się wziąłem ubrałem, pobiegłem do sklepu. Poproszę budyń. Proszę.
Dziękuję. Szybki powrót do domu. Na opakowaniu napisane, że gotować
mleko, potem wsypać, bla, bla, bla. Zrobiłem jak kazali. I co? I wyszło
mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego się nie da jeść. Jak te pieprzone chamy mogą nazywać to coś budyniem i jeszcze chwalić się nową recepturą? Mam tego dość. Dość jeb**j demokracji, kapitalizmu i całego tego ścierwa, które weszło do nas po '89. Chce takich budyniów jak za komuny! W brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi wkur***i grudkami! I kisieli też chcę! Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma PIŁA kisiel! Jak kur** można pić kisiel? Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać łyżeczką, do której wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać? Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one przeszkadzały? I mleko w butelkach i śmietana, które kwaśniały bo były prawdziwe! A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej jest "świeże"- co to ku** za mleko? A dzieci myślą, że to mleczarnia mleko daje a krowa jest fioletowa. A te butelki takie fajne kapsle miały, skoble do strzelania w dupę się z nich robiło!... A gumki się z szelek wyciągało. Gdzie teraz takie szelki? Dlaczego teraz nawet wafelki
prince polo są w tych cudnych opakowaniach zachowujących świeżość przez pińcet lat? Ja chce wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatków! Jaki dziad sk**ił się zachodnią technologią, dzięki której
teraz wszystkie cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś,
trzeba je gryźć. Było, tak normalnie jak ludzie!? No pytam sie, no!
Pie** mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować się, na jaki mam ochotę! Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi, a jak rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra. Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, ku**, nie tak jak w waszych pier*** sklepach, napompowane powietrzem kruche gówna. Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania! O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a jak była, to taka chu**, chyba Palma się nazywała. Wielkie pie**koncerny wyje** na amen z rynku moją ukochaną oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez pińć godzin miałem czerwoną. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, bo służyła do wyjadania oblizanym palcem. Nawet ukochane parówki mi zaje***, dziś już nie robi się takich dobrych jak kiedyś...
W telewizji dwa kanały, na każdym nic do oglądania. Teraz mamy sto kanałów i też nic nie ma. Możemy wpier**pomarańcze, banany i mandarynki, a kiedyś - jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to cię szefem nazywali. Fast foodów też nie bylo i każdy żywił się w drewnianych budach i żarlismy z aluminiowych talerzy i jakoś nikt
sraczki nie dostał, a śmieci wokoło nie było bo nie było zasranych jednorazówek. A jak chcieliśmy ameryki to żywiliśmy się zapiekankami z serem i pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale. Buła,
parówa, musztarda! Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy. Spier***zasrana Ameryko. A taką ku** miałem ochotę na budyń!!!!

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

 
  •  
     
    Posiałem gdzieś tekst w tym samym klimacie, gdzie była mowa o naszym dzieciństwie.
    Takim bez dysleksji, pasów bezpieczeństwa w samochodach, netu, komputerów, komórek i wczasów w Hurgadzie.
    I wielu, wielu innych "dobrodziejstw" tej podłej podróby kapitalizmu.
    Wychowaliśmy się w szkołach 7mio lub 8mio klasowych, jeździło się na kolonie i wczasy z FWP.
    Nikt kłamstwa czy propagandy nie nazywał reklamą lub PRem.
    I jakoś wyrośliśmy na ludzi.
    Tak a'propos gospodarki.
    Uwzględniwszy wygenerowany za "demokracji" dług wewnętrzny i zewnętrzny w proporcji do "osiągnięć" tej farsy kapitalizmu, wyjdzie na to, że gospodarka "socjalistyczna" była ...bardziej wydajna!
    Pozdro...